– Złamię go i odbiorę mu jego pasy – zapowiada Tim Tszyu (21-0, 15 KO)

– Złamię go i odbiorę mu jego pasy – zapowiada Tim Tszyu (21-0, 15 KO), obowiązkowy pretendent dla nowego bezdyskusyjnego mistrza świata wagi junior średniej, Jermella Charlo (35-1-1, 19 KO).

 
Amerykanin do trzech pasów, które dzierżył już wcześniej, dorzucił w sobotnią noc tytuł WBO kosztem Briana Castano. Ale na synu legendy rosyjsko-australijskiego boksu Charlo nie zrobił większego wrażenia.
– Jestem większy, silniejszy i wywieram dużo większą presję niż Castano. Ze mną Charlo nie pójdzie tak łatwo. Z czasem złamię go i zastopuję – odgraża się 27-latek, który pozostaje obowiązkowym challengerem do tytułu z ramienia federacji WBO.
 
– Chcę wielkich walk w USA, takich jak właśnie z Charlo. Teraz on ma kilka miesięcy na podjęcie decyzji. Musi ze mną walczyć, albo oddać tytuł. Ale jeśli potrzebuje partnera do tańca, to chętnie z nim zatańczę – dodał Tszyu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.