Sergey Spivak pokonał przed czasem Augusto Sakai

Spivak szybko sprowadził rywala. Sakai wstał, ale tylko na chwilę. Mołdawianin wolał walczyć w parterze. “Niedźwiedź Polarny” obijał przeciwnika z półgardy a potem również boku. Sakai zbliżył się do siatki, ale nadal przyjmował kolejne ciosy. Spivak konsekwentnie zaciągał oponenta do parteru. W pewnym momencie wykorzystał haczenie do ładniego obalenia. Spivak dalej obijał rywala a na dodatek znalazł się za jego plecami. Próbował nawet duszenia, ale nie udało się zapiąć techniki. Zawodnicy wrócili na środek oktagonu. Po kilku ciosach Mołdawianina udało mu się jeszcze zepchnąć rywala na siatkę.

Drugą rundę Spivak zaczął od znakomitych lewych prostych. Sakai odpowiedział kilkoma ciosami, ale inicjatywa nadal należała do Mołdawianina. Zawodnik z Europy po raz kolejny sprowadził pojedynek do parteru. Sakai wstał i nawet docisnął rywala do siatki. Na jego nieszczęście raz jeszcze dał się jednak obalić. Spivak spuszczał potężne ciosy młotkowe na głowę Brazylijczyka. Kolejne mocne uderzenia Mołdawianina pozostawały bez odpowiedzi. To musiało w końcu doprowadzić do przerwania walki.

Spivak wygrał drugą z rzędu walkę przed czasem. W marcu już w pierwszej rundzie uporał się bowiem z Gregiem Hardym. Dzisiejsze zwycięstwo nad Sakai powinno zapewnić mu wejście do rankingu królewskiej dywizji UFC.

ZAKWASY PO TRENINGU !

Zakwasami nazywamy ból, z którym borykamy się dzień po odbyciu treningu o wysokim stopniu intensywności. Mięśnie są sztywne i wrażliwe na dotyk. Zakwasy są następstwem niewielkich uszkodzeń

Czytaj więcej »