Saul Alvarez stracił nad sobą kontrolę.

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″ custom_padding=”32px|||||”]

 

Konferencja prasowa przed hitową walką nagle zamieniła się w wielką bijatykę. Saul Alvarez w pewnym momencie stracił nad sobą kontrolę. Potem zdradził, czym sprowokował go Caleb Plant.
6 listopada w Las Vegas odbędzie się jeden z największych hitów bokserskich ostatnich lat. Saul Alvarez będzie się bić z Calebem Plantem, a stawką będą aż cztery mistrzowskie pasy kategorii junior średniej (WBC, WBA, IBF oraz WBO). Atmosfera przed ich pojedynkiem została podgrzana podczas konferencji prasowej.
Pięściarze nie szczędzili sobie mocnych słów, ale w pewnym momencie sytuacja wymknęła się spod kontroli. W trakcie spotkania twarzą w twarz doszło między nimi do ostrej wymiany zdań, która przerodziła się w bójkę.
To „Canelo” jako pierwszy odepchnął swojego rywala. Plant po chwili chciał się zrewanżować prawy sierpowym, ale Meksykanin zdołał wykonać unik. Sportowcy chcieli kontynuować walkę, ale zostali w porę rozdzieleni.
– Zaczął wygadywać wiele rzeczy. Odpowiedziałem mu, a potem przesadził, bo nazwał mnie „skur******m”. Każdy może mi powiedzieć, co chce, ale nie pozwolę, by ktoś obrażał moją matkę – skomentował w ESPN Alvarez.
– Już nie pamięta, że powiedział to samo na konferencji przed walką z Demetriusem Andrade? Teraz nagle te słowa znaczą dla niego coś innego? Nagle uważa, że to słowo obraża jego matkę? Przecież to nie ma sensu – odpowiedział Plant.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]