Sandra Van Der Zanden, brązowa medalistka Mistrzostw Europy Kadetek.

– Kamil Gorząd jest trenerem stanowczym, kiedy jest praca do zrobienia, to ciężko trenujemy, ale na sali jest też czas na żarty, śmiech – mówi Sandra Van Der Zanden, brązowa medalistka Mistrzostw Europy Kadetek w wadze +80kg.
 
Kamil Gorząd został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski kadetek i juniorek. Na co dzień pracuje w Pomorzaninie Toruń z kilkoma kadrowiczkami, m.in. Anetą Rygielską, Sandrą Van Der Zanden i Natalią Rok.
 
– Boks trenuję od sierpnia 2018 roku, od początku w Pomorzaninie pod okiem Kamila Gorząda. Bardzo się cieszę, że będzie pomagał mi także podczas obozów szkoleniowych reprezentacji. To trener, który dba o jakość treningów, ale również o atmosferę – powiedziała Sandra Van Der Zanden, której mama jest Polką, a tata Holendrem.
 
W debiucie w Mistrzostwach Europy zdobyła brąz. W półfinale w Tbilisi przegrała z Poliną Chernenko. Na kartach 3 sędziów wynik nie był jednomyślny – 29-28 dla Ukrainki. Po pierwszej rundzie Polka przegrywała zaledwie 2:3.
 
– Nie brakowało mi woli walki i ambicji, lecz niestety zabrakło doświadczenia, gdyż była to moja dopiero 3 walka, oraz odrobiny kondycji. Do tej pory łącznie stoczyłam 6 pojedynków, więc jestem na początku kariery sportowej. 4 z nich wygrałam, 2 przegrałam, ale zdążyłam się już jednej zawodniczce zrewanżować – przyznała pięściarka Pomorzanina, która ma na koncie turniejowe zwycięstwa w Zagreb Open (w finale z Chorwatką Niką Lopac) i Mistrzostwach Polski w Spale.
 
– W półfinale pokonałam w 1 rundzie Igę Popek, zaś w finale wygrałam na punkty z Mariką Woźniak 5:0. Walka o złoto była dla mnie ciężka psychicznie, pamiętając porażkę z eliminacji do Mistrzostw Polski. Oczywiście dużo trudniejszy był półfinał ME, ponieważ startowałam na o wiele większej imprezie i reprezentowałam Polskę, więc ogólnie większy stres – stwierdziła Sandra Van Der Zanden.
 
Pierwsze zgrupowanie kadetek ma się odbyć za miesiąc. To będzie etap przygotowań do lipcowych Mistrzostw Europy we włoskiej Monzie.