Roman Szymański to jeden z najbardziej efektownie walczących zawodników w organizacji KSW.

18 grudnia w Arenie Gliwice jego rywalem będzie niepokonany Mateusz Legierski. To pojedynek, o którym może mówić się bardzo długo. Dlaczego?

 
Szymański to łowca bonusów w KSW. Były mistrz FEN w wadze lekkiej już pięć razy otrzymał dodatkowe wynagrodzenie za najlepszy pojedynek gali. Tak było po twardych bojach z Sebastianem Romanowskim, Marcinem Wrzoskiem, Danielem Torresem, Filipem Pejiciem i ostatnio Donovanem Desmae.
 
Pojedynek z Legierskim także może skraść show. „Dynamit” to były mistrz czesko-słowackiej organizacji Oktagon MMA, który nie przegrał jeszcze na zawodowstwie. 25-latek znokautował czterech z siedmiu dotychczasowych rywali, ale starcie z bardziej doświadczonym Szymańskim to największe wyzwanie w jego karierze.
Gala KSW 65 już 18 grudnia w Arenie Gliwice.

Jak szkolono wojowników ninja?

Między XV a XVII wiekiem japońscy shinobi (w wolnym tłumaczeniu: „złodzieje”) zajmowali się sztuką kamuflażu, sabotażem oraz skrytobójstwem. Mieszkali w górskich osadach, gdzie mogli ćwiczyć potajemnie. Według Stephena

Czytaj więcej »