Roberto Soldić

Roberto Soldić to chorwacki zawodnik mieszanych sztuk walki (MMA) wagi półśredniej oraz bokser bośniackiego pochodzenia, mistrz KSW w wadze półśredniej z 2017 i ponowny z 2018. Aktualnie trenuje w niemieckim klubie UFD GYM w Düsseldorfie.

Urodził się w Vitez w Bośni i Hercegowinie. W szkole grał w piłkę nożną, ale wkrótce dołączył do lokalnego klubu judo w Vitez. Szybko zorientował się, że woli sztuki walki i postanowił poświęcić się judo, a później MMA. Biorąc pod uwagę, że w jego rodzinnym mieście Vitez nie było odpowiednich warunków do treningu, był zmuszony trenować w różnych klubach sportowych w Bośni i Hercegowinie oraz Chorwacji. Mimo początkowych niepowodzeń, zrobił szybkie postępy i wkrótce rozpoczął profesjonalną karierę MMA. W 2015 roku poznał swojego obecnego trenera i menedżera Ivana Dijakovicia i postanowił dokonać zmiany w życiu i karierze. W tym samym roku przeniósł się do Düsseldorfu w Niemczech i rozpoczął treningi w klubie UFD Gym Düsseldorf, który zapewniał znacznie lepsze warunki i gdzie mógł całkowicie poświęcić się sportowi. Po zostaniu członkiem UFD Gym Düsseldorf jego kariera powiększała w ciągu następnych dwóch lat, a Soldić zaczął być uważany za jednego z największych europejskich zawodników MMA.

Roberto zadebiutował w MMA 19 września 2014 roku na AFC 3: Arti Fighting Championship 3 w Ljubuški w Bośni i Hercegowinie w wadze lekkiej przeciwko Ante Alilovićowi. Wygrał przez TKO w drugiej rundzie (2:50).

W tym samym roku odniósł kolejne profesjonalne zwycięstwo, pokonując Mladena Ponjevicia przez poddanie (duszenie gilotynowe) w pierwszej rundzie (00:35) na lokalnym turnieju MMA w Metkoviću w Chorwacji.

Debiutując w Serbian Battle Championship zaliczył swoje pierwsze poważne zwycięstwo i przyciągnął uwagę lokalnych mediów w maju 2015 roku w Odžaci w Serbii, gdzie walczył ze zwycięzcą Final Fight Championship Futures Vladimirem Prodanovićem. Pokonał Prodanovicia przez TKO w drugiej rundzie (1:30). Mniej więcej rok później został mistrzem SBC w wadze lekkiej. Tytuł zdobył na gali SBC 8, która odbyła się 5 marca 2016 roku w Sombor w Serbii, kiedy to pokonał doświadczonego czarnogórskiego fightera Vaso Bakočevića przez TKO w trzeciej rundzie. Miał wtedy zaledwie 21 lat.

„Jeśli chodzi o ten pojedynek, kontrolowałem swojego przeciwnika i w zasadzie mogłam go czytać. Poszedł po obalenie, ale dobrze go broniłem. To była ciężka walka, ale w trzeciej rundzie udało mi się trafić środkowym kopnięciem prosto na jego wątrobę, co zakończyło pojedynek. I w ten sposób pokonałem Psychopatę” – powiedział Soldić po największym pojedynku w swojej dotychczasowej karierze.

W swoim trzecim pojedynku na gali SBC 14, która odbyła się 8 lipca 2017 roku w Bačka Palanka w Serbii, pokonał Slobodana Vukića z Bośni i Hercegowiny przez KO w pierwszej rundzie (1:04) w walce non-title.

Pierwszej zawodowej porażki doznał na gali MFC 3: Montenegro Fighting Championship 3, która odbyła się w Budvie, w Czarnogórze, 27 lipca 2015 roku. Przegrał z Marko Radakovićem przez jednogłośną decyzję. Po dwóch rundach sędziowie orzekli na korzyść miejscowego zawodnika, co wywołało spore poruszenie w regionalnych środowiskach MMA i mediach, które twierdziły, że Soldić zdobył więcej punktów. Jego trenerzy zdradzili również mediom, że organizatorzy w ostatniej chwili dokonali zmian w regulaminie, gdyż początkowo walka miała być trzyrundowa.

Drugi tytuł w MMA uzyskał na gali SMMAC: Swiss MMA Championship 4, która odbyła się 1 października 2016 roku w Bazylei w Szwajcarii. W walce o tytuł w wadze półśredniej, która była również głównym wydarzeniem, Soldić pokonał Pascala Klosera z Austrii przez TKO w pierwszej rundzie (1:34). Był to pojedynek, który zapoczątkował jego nienaganną passę zwycięstw i przyniósł mu tytuł największego prospekta sportów walki z południowo-wschodniej Europy.

Zaraz po zdobyciu pasa SMMAC, Soldić otrzymał propozycję walki na FFC: Final Fight Championship o wakujący tytuł w wadze półśredniej, który do tej pory należał do Węgra Laszlo Senyei[10]. Wcześniej zadebiutował w FFC w październiku 2015 roku na gali FFC 20 w Zagrzebiu w Chorwacji, przeciwko finaliście Final Fight Championship Futures Sašie Drobacowi. Rozpracował swojego przeciwnika we wszystkich trzech rundach i zwyciężył przez jednogłośną decyzję. To wciąż jedyna wygrana, której nie udało mu się zaliczyć przez nokaut.

Soldić i jego przyjaciele zdecydowali się na strzał w kierunku tytułu Final Fight Championship przeciwko jednemu z najbardziej doświadczonych chorwackich weteranów MMA Ivicy Trušček na gali FFC 27 – Night of Champions, która odbyła się 17 grudnia 2016 roku w Zagrzebiu w Chorwacji. Po spektakularnym wysokim kopnięciu, które ogłuszyło Truščka, Soldić oblał swojego przeciwnika brutalnym GNP, które zmusiło sędziego Granta Watermana do przerwania walki. Roberto Soldić został tym samym mistrzem FFC w wadze półciężkiej w pojedynku, przed którym był uważany za faworyta w stosunku do swojego bardziej popularnego i doświadczonego przeciwnika.

W swoim debiucie w Superior FC, zdobył kolejny mistrzowski tytuł. W walce o tytuł w wadze półśredniej na gali Superior FC 16, która odbyła się 11 marca 2017 roku w Darmstadt w Niemczech, pokonał Polaka Rafała Lewona przez TKO w trzeciej rundzie (1:56). Był to czwarty tytuł, który zdobył w ciągu niespełna roku.

Na gali Superior FC 18 po raz pierwszy obronił swój tytuł, pokonując Anglika Deza Parkera przez TKO w pierwszej rundzie (3:29).

14 października 2017 roku zadebiutował w Cage Warriors Fighting Championship na gali CWFC 87, kiedy to zmierzył się w walce z Lewisem Longiem z Walii. Mimo dominujących zwycięstw i czterech pasów, znów był uważany za faworyta. Potrzebował zaledwie 49 sekund w pierwszej rundzie, aby pokonać swojego przeciwnika, dostarczając jeden z najbardziej ekscytujących nokautów roku w Europie. Ogłuszył Longa brutalnym wysokim kopnięciem. Były pretendent do tytułu mistrzowskiego UFC Dan Hardy, który obecnie jest analitykiem i komentatorem kolorystycznym UFC, powiedział, że Soldić będzie w przyszłości wielką gwiazdą UFC.

,,Od razu powiedziałem Cro Cop, bo to był ten kopniak. To był właśnie taki cierpliwy zawodnik, który doprowadza swoich przeciwników do tego punktu. Zaraz po walce wskoczył na klatkę, spojrzał na mnie i zaczął krzyczeć, że będzie mistrzem i ja mu wierzę. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć jego postępy, jest niesamowicie ekscytujący” – powiedział Hardy.

,,Przyjechałem tu, by zostać mistrzem. Mam już kilka pasów, ale chcę jeszcze jednego. Będę walczył z każdym i wszędzie. Mój bilans to 11-2, ale przegrywałem przez decyzje i to napadowe, raz w Rosji i raz w Czarnogórze. Tak więc mój profesjonalny wynik to w zasadzie 13-0. Jestem zupełnie innym poziomem zawodnika w porównaniu z tymi zawodnikami tutaj” – powiedział Soldić po największej walce w karierze.

Od 2017 roku zawodnik największej europejskiej federacji KSW. W debiucie dla organizacji podczas KSW 41 podjął się walki z ówczesnym mistrzem wagi półśredniej Borysem Mańkowskim. Pierwotnie z Tasmańskim Diabłem miał walczyć Dricus Du Plessis, jednak Afrykaner wypadł z pojedynku z powodu kontuzji. Chorwat brutalnie poobijał Polaka, co skutkowało przerwaniem przez narożnik Poznaniaka i tym samym Soldić został nowym mistrzem. Po samym pojedynku Bałkaniec wyzwał do pojedynku Du Plessisa.

Do chorwacko-afrykańskiego starcia doszło 14 kwietnia 2018 podczas KSW 43. Du Plessis znokautował Robocopa w 2. rundzie. Ze względu na brak pretendentów, 6 października 2018 podczas KSW 45 doszło do ponownego zestawienia zawodników. Tym razem lepszy okazał się Bałkaniec, który znokautował Afrykanera w 3. rundzie i tym samym ponownie zasiadł na tronie wagi półśredniej.

Kolejny pojedynek Chorwat stoczył na KSW 46. Pierwotnie w pojedynku miał wystąpić Borys Mańkowski przeciwko Bruce Souto. Jednak do starcia nie doszło ze względu na kontuzję Poznaniaka. Brazylijczyk również zrezygnował z pojedynku z powodu iż za Mańkowskiego miał wskoczyć Soldić, z którym Souto na co dzień trenuje. Ostatecznie rywalem Chorwata został Vinicius Bohrer. Walka odbyła się w catchweighcie do 80 kg. Bałkaniec znokautował Brazylijczyka w 1. rundzie.

18 maja 2019, podczas KSW 49 przystąpił do pierwszej obrony pasa. Jego rywalem był niepokonany Polak Krystian Kaszubowski. Chorwat znokautował pretendenta w 1. rundzie i tym samym zachował mistrzostwo.

14 września 2019 na KSW 50 miał zmierzyć się z Patrikiem Kinclem, jednak Czech wypadł z rywalizacji z powodu kontuzji. Na jego miejsce wskoczył Michał Pietrzak. Pojedynek odbył się w limicie do 80 kg. Po 3-rundowym boju, zwycięzcą został Chorwat poprzez jednogłośną decyzję sędziów.

Po raz kolejny w klatce KSW miał pojawić się 21 marca 2020 podczas KSW 53, jednak wydarzenie zostało odwołane z powodu pandemii koronawirusa.

14 listopada 2020 podczas KSW 56 zadebiutował w wadze średniej. Jego rywalem został były mistrz organizacji w tejże wadze Michał Materla. Chorwat znokautował Polaka w 1. rundzie.

4 września 2021 na KSW 63 przystąpił do drugiej obrony pasa mistrzowskiego w wadze półśredniej. Walkę zwyciężył przez TKO w 3. rundzie z Czechem Patrikiem Kinclem.

Pierwszą walkę na zawodowym ringu bokserskim stoczył 2 kwietnia 2016 roku na lokalnej imprezie bokserskiej w Düsseldorfie w Niemczech w wadze ciężkiej. Pokonał Gorana Ristića przez KO w pierwszej rundzie.

17 września 2016 roku odniósł swoje drugie zwycięstwo bokserskie w niemieckim Göppingen, gdzie pokonał Milana Rusa.

Trzeci zawodowy pojedynek bokserski stoczył 11 lutego 2017 roku na imprezie w Düsseldorfie. Zaliczył zwycięstwo nad Nemanją Kragulją.

Swoją czwartą wygraną w ringu bokserskim zaliczył 16 listopada 2017 roku również w Düsseldorfie w Niemczech, przeciwko Slavišie Simeunovićowi przez TKO.