Przedstawiamy zasady obrony w sytuacji zagrożenia na ulicy.

Nie trzeba chyba przypominać, że najlepszą formą obrony jest…
 
ucieczka. Jeżeli istnieje jakakolwiek forma uniknięcia walki – należy jej użyć. Walka wręcz to ostatnia rzecz z jakiej powinno się korzystać. Prawdę mówiąc, wiele systemów sztuk walk nie przygotowuje adepta do „walki ulicznej”. To są zupełnie inne warunki, inne sposoby ataku i obrony. W realnej walce liczą się nie tyle umiejętności techniczne co psychiczne – ten kto zachowa zimną krew i jest wytrzymały psychicznie ma większe szanse na wyjście cało z opresji. Dlatego też trudno jest kogoś przygotować do takiego starcia – po prostu nie wiadomo jak dana osoba zachowa się pod wpływem stresu. Może ona znać całą gamę technik ale gdy stanie oko w oko z przeciwnikiem uzbrojonym np. w nóż, nie będzie w stanie się nawet poruszyć. Na sali treningowej trudno jest sprawić warunki podobne do realnego ataku: wiesz, że to wszystko jest „na niby” i masz zaufanie do trenera. Symulowane ataki gumowym czy też drewnianym nożem z pewnością zaznajamiają ćwiczącego z możliwościami ataku ale nigdy nie przygotują go w pełni.
 
1. PROSTE RUCHY TO PODSTAWA W SYTUACJACH ZAGROŻENIA:
 
Pod żadnym pozorem nie należy używać skomplikowanych ruchów, takich jak kopnięcia obrotowe, wyskoki czy obszerne podcięcia. Walka uliczna to nie turniej: tutaj nikt nie da ci punktów za ładne techniki. Używając ich narażasz się za to na atak: możesz łatwo stracić równowagę i / lub odsłonić się na atak. Pamiętaj, że nie zawsze możesz być ubrany wygodnie – ciasne dżinsy czy gruby płaszcz skutecznie utrudniają ruchy. Licz siły na zamiary. Poza tym popisując się przed przeciwnikiem możesz go sprowokować do użycia groźnej broni – wystraszony przeciwnik staje się jeszcze groźniejszy.
Dęblińska Szkoła Taekwon-do ITF
Szukaj
Więcej informacji
Główne menu
JAK SIĘ BRONIĆ NA ULICY – KILKA RAD
Przedstawiamy tu podstawowe zasady obrony w sytuacji zagrożenia na ulicy. Nie trzeba chyba przypominać, że najlepszą formą obrony jest…
 
ucieczka. Jeżeli istnieje jakakolwiek forma uniknięcia walki – należy jej użyć. Walka wręcz to ostatnia rzecz z jakiej powinno się korzystać. Prawdę mówiąc, wiele systemów sztuk walk nie przygotowuje adepta do „walki ulicznej”. To są zupełnie inne warunki, inne sposoby ataku i obrony. W realnej walce liczą się nie tyle umiejętności techniczne co psychiczne – ten kto zachowa zimną krew i jest wytrzymały psychicznie ma większe szanse na wyjście cało z opresji. Dlatego też trudno jest kogoś przygotować do takiego starcia – po prostu nie wiadomo jak dana osoba zachowa się pod wpływem stresu. Może ona znać całą gamę technik ale gdy stanie oko w oko z przeciwnikiem uzbrojonym np. w nóż, nie będzie w stanie się nawet poruszyć. Na sali treningowej trudno jest sprawić warunki podobne do realnego ataku: wiesz, że to wszystko jest „na niby” i masz zaufanie do trenera. Symulowane ataki gumowym czy też drewnianym nożem z pewnością zaznajamiają ćwiczącego z możliwościami ataku ale nigdy nie przygotują go w pełni.
 
1. PROSTE RUCHY TO PODSTAWA W SYTUACJACH ZAGROŻENIA:
 
Pod żadnym pozorem nie należy używać skomplikowanych ruchów, takich jak kopnięcia obrotowe, wyskoki czy obszerne podcięcia. Walka uliczna to nie turniej: tutaj nikt nie da ci punktów za ładne techniki. Używając ich narażasz się za to na atak: możesz łatwo stracić równowagę i / lub odsłonić się na atak. Pamiętaj, że nie zawsze możesz być ubrany wygodnie – ciasne dżinsy czy gruby płaszcz skutecznie utrudniają ruchy. Licz siły na zamiary. Poza tym popisując się przed przeciwnikiem możesz go sprowokować do użycia groźnej broni – wystraszony przeciwnik staje się jeszcze groźniejszy.
 
2. TECHNIKI WALKI:
 
Jakich technik walki użyć? To zależy w głównej mierze od przeciwnika; od jego taktyki, od tego czy i w co jest uzbrojony. Podstawy to:
 
– ciągłe trzymanie gardy: nie opuszczaj nigdy rąk w czasie walki, nawet na moment. Jeżeli parujesz cios lub go zadajesz druga ręka cały czas chroni tułów i głowę.
– atak prostymi ciosami: uderzeniem prostym w przód oraz ciosem hakiem. Daruj sobie wymyślne techniki. Jeżeli masz sposobność możesz dźgnąć palcami w oczy przeciwnika – oślepiony niewiele może zrobić a ty będziesz miał/a możliwość skuteczniejszego ataku lub ucieczki. ( patrz pkt. „Ucieczka” )
– kopnięcia mogą być bardzo przydatne bo są silniejsze niż ręka i pozwalają na utrzymywanie dystansu, ale nie należy przesadzać z ich stosowaniem. Najlepszymi są kopnięcie w przód i kopnięcie w bok. Najskuteczniejsze i najbezpieczniejsze jest celowanie na wysokość brzucha przeciwnika – mają wtedy największą siłę i zasięg. Kopnięcie okrężne jest również przydatne ale jego skuteczne zastosowanie wymaga większej wprawy. Lepiej stosować je na niższe cele, np. kolana ( patrz pkt. „Niskie ataki” )
– jeżeli styl, którego się uczysz stosuje dźwignie i rzuty ( np. jiu-jitsu ) stosuj tylko te najprostsze, te które masz najlepiej opanowane. Jednak uważaj: wyczekiwanie na odpowiedni moment może być niebezpieczne. Napastnik może w ogóle nie zaatakować w sposób na jaki jesteś przygotowany. Jeśli znasz się tylko na tym rodzaju walki, dobrze byłoby poznać przynajmniej kilka podstawowych kopnięć i ciosów.
 
3. WALKA Z UZBROJONYM PRZECIWNIKIEM:
 
To oczywiście najniebezpieczniejszy rodzaj walki. Atakujący najczęściej będzie posługiwać się nożem, butelką, kijem / prętem lub nawet pistoletem. Zależnie od tego trzeba dostosować obronę ( i ew. atak )
 
Stając do walki z uzbrojonym przeciwnikiem trzeba sobie zdawać sprawę z kilku rzeczy. Po pierwsze, atakujący jest zapewne bardziej pewny siebie, co może osłabić jego czujność w stosunku do własnej obrony. Poza tym oczekuje, że jego ofiara będzie sparaliżowana strachem (co zresztą często ma miejsce), co ułatwi mu zadanie. Jego uwaga będzie skupiona na jego broni – są tego dobre i złe strony. Złe – wiadomo, będzie starał się jej użyć jak najskuteczniej. Dobre – z tego samego powodu: na 90% atak nadejdzie za pomocą ręki dzierżącej broń – wiedząc to, można się lepiej przygotować do obrony. Mało który napastnik ( zwłaszcza nie znający sztuk walk ) będzie się starał atakować drugą ręką lub też nogą ( choć oczywiście trzeba być na to przygotowanym ).
 
Podczas ataku za pomocą jakiejkolwiek broni, należy przede wszystkim zejść z liniiataku. Dopiero wtedy można przeprowadzić skuteczny kontratak nie narażając się na kontakt z bronią przeciwnika.
 
– nóż: bardzo niebezpieczny i wymagający od broniącego się dużej uwagi. Podstawą jest trzymanie atakującego na dystans – najlepiej za pomocą długich kopnięć w przód ( trzeba szybko cofać nogę aby uniknąć przechwycenia drugą ręką lub cięcia ). Jest wiele technik obronnych polegających na chwyceniu ręki trzymającej nóż, po czym wykręceniu jej lub rzucie przeciwnikiem. Jeżeli nie jesteś prawdziwym mistrzem w tego rodzaju technikach – trzymaj się z dala od ostrza. Pamiętaj: mocowanie się z ręką, w której napastnik dzierży nóż jest bardzo ryzykowne. Tak długo jak jesteś poza zasięgiem atakującego, tak długo jesteś bezpieczny. Jak zatem wytrącić nóż przeciwnikowi? To może nie być łatwe, zwłaszcza jeśli jest on bardzo szybki. Najlepiej stosować błyskawiczne kopnięcia do wewnątrz lub na zewnątrz w rękę trzymającą ostrze. Przydają się też niskie, mocne kopnięcia w golenie i kolana. Trzeba oczywiście uważać na cięcie ale kopnięcie wykonywane w butach i spodniach jest jeszcze względnie bezpieczne – nawet przypadkowe trafienie nie spowoduje poważnych obrażeń. Poza tym lepiej nawet zostać lekko rannym i przeżyć niż ryzykować kontakt z przeciwnikiem. Cięcia nożem nie są bardzo groźne dla życia, chyba że bardzo głębokie. Pchnięcia są o wiele bardziej niebezpieczne: nawet płytkie wbicie noża w korpus powoduje słabość i może spowodować uszkodzenia wewnętrzne. Najważniejsze to być gotowym psychicznie na to, że możesz otrzymać jakieś cięcie. Gdy to się nawet stanie, nie stracisz panowania nad swoimi ruchami.
Jeżeli odległość jest zbyt mała na wykonanie kopnięć i utrzymanie dystansu, trzeba starać się zmienić kierunek ciosu blokiem lub zbiciem ( tak daleko od ciała jak się tylko da ). Trzymać gardę przed sobą ale nie blisko ciała – ręce będą stanowić dodatkowe utrudnienie dla atakującego; będzie musiał przebić się przez zasłonę aby zadać skuteczny cios. Gdy tylko uda się zbić ostrze na bok należy od razu zadać cios – w rękę trzymającą nóż ( uwaga na zranienie ) albo w twarz.
 
Oczywiście może się zdarzyć, że nie będzie czasu na wyprowadzenie ciosu i będziemy zmuszeni łapać za rękę dzierżącą nóż. Wtedy najważniejszy jest pewny chwyt, tak aby przeciwnik nie mógł manewrować ostrzem pomimo naszego trzymania. Jeżeli to się uda, trzeba szybko obrócić się do wewnątrz, plecami do przeciwnika i wzmocnić chwyt drugą ręką. W tej pozycji szansa przeciwnika na wyswobodzenie się lub zadanie cięcia jest w miarę niewielka. Gdy chwyt jest pewny, można zwolnić jedną rękę i zadać nią z całych sił ciosy łokciem w twarz lub w ciało, tak długo aż przeciwnik puści nóż i będzie niezdolny do walki.
 
Podczas walki z nożownikiem warto zwrócić uwagę, w jaki sposób trzyma on ostrze – czy jest ono skierowane w górę czy w dół. Jeśli w górę, najpewniej będzie on atakował ciosami i pchnięciami od dołu, w brzuch lub boki ciała. Jeśli w dół – może wykonywać obszerne ciosy z góry, na wyższe partie ciała.
 
– kij / pręt: to dłuższe rodzaje broni co dodatkowo utrudnia obronę. Tu trzymanie na dystans jest trudniejsze, dlatego też trzeba się go starać skrócić – jeżeli podejdziemy za blisko, broń straci wartość. Trzeba wyczekać na od powiedni moment ( gdy przeciwnik bierze zamach lub właśnie wykonał cios ) i błyskawicznie doskoczyć do niego aby nie mógł wykorzystać zasięgu swojej broni. Kij, pałka, itp. mają tą zaletę, że można je złapać, tak jak i rękę je trzymającą. Nie ma tu ryzyka tak dużego jak przy ataku na nóż. W tym przypadku wykręcanie lub dżwignie mogą być bardziej przydatne i bezpieczne. Napastnik używający broni tego rodzaju będzie zazwyczaj atakował głowę ofiary i oczywiście nie będzie się bawił w pchnięcia ( chyba, że jest specjalistą walki kijem ). Jego ruchy będą zamaszyste, wyprowadzone z boków lub zza głowy. Nie należy raczej blokować ciosów a unikać ich. Blok może skończyć się nawet złamaniem kości przedramienia. Oczywiście gdy nie mamy wyjścia to trudno ( w końcu lepiej mieć złamaną rękę niż pękniętą czaszkę. )
 
– pistolet: obrona przed tym rodzajem broni jest raczej mało prawdopodobna i wysoce ryzykowna. Jeżeli nie chodzi tu o nasze życie tylko np. o pieniądze – nie należy nic robić. Nawet jeśli wierzymy, że mogłoby nam się udać bo napastnik na chwilę odwrócił wzrok, nie ma co ryzykować. Poza tym obrona ma sens tylko wtedy gdy pistolet znajduje się nie dalej niż pół metra od nas. Każdy wie, że do oddania strzału wystarczy tylko lekki ruch palca. Aby mieć jakiekolwiek szanse, trzeba zmienić tor lotu ew. pocisku zbijając rękę trzymającą pistolet szybkim i ostrym ruchem. Drugi cios musi dojść zaraz po pierwszym, najlepiej w oczy, gardło lub krocze napastnika. Jeżeli napastnik zachował pistolet, łapanie za rękę go trzymającą ma sens tylko wtedy gdy jesteśmy od niego silniejsi i znamy techniki dźwigni, najlepiej łamiących stawy.