NAJLEPSZY PORTAL O SZTUKACH WALKI W POLSCE

Pojedynek o tymczasowe mistrzostwo w wadze koguciej to główne wydarzenie najbliższej gali BKFC w Tampie

Jarod Grant vs Reggie Barnett Jr., czyli starcie zabijaków, którzy swoje pierwsze walki toczyli na amerykańskich ulicach będzie głównym pojedynkiem weekendowej gali we Florida State Fairgrounds. Barnett Jr. w okrągłym oktagonie BKF walczył już ośmiokrotnie, aż sześć z tych pojedynków rozstrzygając na swoją korzyść. Ogólny bilans jego wszystkich zawodowych walk jest jeszcze bardziej imponujący i wynosi obecnie 23-2.
 
Amerykanin swoją „karierę” rozpoczął w wieku 14 lat od walki ulicznych, a błędy młodości i zaangażowanie się w gangsterskie porachunki zawiodły go… do więzienia. Za kratami spędził blisko trzy lata, zakład opuścił w październiku 2014 roku i od tamtej pory postanowił całkowicie poświęcić się karierze sportowej. Odrzucił boks, zrezygnował z MMA i całą energię skumulował na pojedynkach na gołe pięści. Jak sam mówi: – Uwielbiam walki na gołe pięści, bo są tak bliskie pojedynkom ulicznym jak to tylko możliwe. Cieszę się, że mogę rozwijać się w tym kierunku, być coraz lepszym i walczyć ze światową czołówką. Zawsze powtarzam, że walki na gołe pięści uratowały mi życie, nie tylko sportowe, ale życie w ogóle.
 
Co ciekawe, w podobnym tonie wypowiada się najbliższy rywal Reggiego Barnetta Jr., Jarod Grant, który również twierdzi, że sport wyrwał go z rąk ulicy i utorował drogę do lepszego życia: – Boks naprawdę uczynił mnie tym, kim dzisiaj jestem. Wyciągnął mnie z ulicy i ukształtował jako człowieka. Zdyscyplinował i nauczył pokory. Grant także ma za sobą burzliwą przeszłość, nie ukończył szkoły średniej, wpadł w środowisko o wątpliwej reputacji, w porę opamiętał się jednak stawiając wszystkie karty na sport. Teraz w BKFC może pochwalić się nieskalanym bilansem 5-0, który spróbuje wyśrubować podczas weekendowej gali. Dla Amerykanina będzie to także pierwsza obrona pasa w wadze koguciej. Czy wyjdzie z niej obronną ręką?
 
Ciekawym starciem na gali w Tampie powinien być również pojedynek gigantów, Johna Michaela Escobozy z Jaredem Warrenem. Drugi z nich nie kryje rozczarowania po swojej poprzedniej, kwietniowej walce w BKFC, która zdaniem sędziów zakończyła się wygraną Isaaca Doolittle’a. Warren, ale i wielu fanów pojedynków na gołe pięści, uważają ten werdykt za niesprawiedliwy. Sam zawodnik przyznał niedawno: – Nie mam zamiaru narzekać ani użalać się nad decyzją sędziów, ale osobiście uważam, że pozostawiła ona duży niesmak. Na szczęście dla Amerykanina, byłego mistrza świata amatorów w kick-boxingu, szybko będzie miał on okazję zrehabilitować się i poprawić swój zawodowy bilans (3-2). W weekend na Florydzie stanie w szranki z niepokonanym fighterem wagi półciężkiej, Escobozą, który póki co może pochwalić się imponującym bilansem 7-0.
 
Na tej samej gali powalczy również wielki przyjaciel Warrena i jego partner z zespołu Team Shift, David Mundell. Przed sobotnim show legitymuje się on bilansem 4-1, a na Florydzie zmierzy w się w okrągłym ringu z Davidem Simpsonem (5-1), byłym amatorskim mistrzem MMA, który w BKFC zdołał już wyrobić sobie całkiem solidną markę. Mundell wierzy w końcowy sukces, a swoimi spostrzeżeniami chętnie podzielił się z dziennikarzami: – Simpson jest mocny, ale nie sądzę, żeby był specjalnie uzdolniony. Będzie dziki, będzie groźny, ale ja jestem na zdecydowanie wyższym poziomie niż on. Czy faktycznie tak będzie? Przekonamy się już w weekend podczas gali transmitowanej przez Fightklub.
 
Gala BKFC Tampa 2 w nocy soboty na niedzielę (23/24 lipca) o godz. 3:00 
 
Main Card gali BKFC Tampa 2:
Jarod Grant vs Reggie Barnett Jr.
John Michael Escoboza vs Jared Warren
David Mundell vs David Simpson
Rynell Riley vs Johnny Tello
Joshua Sanchez vs Ryan Shough
Ryan Reber vs Rick Caruso
Stevo Morris vs Branden Allen
Henry Williams vs Tim Hester