NAJLEPSZY PORTAL O SZTUKACH WALKI W POLSCE

Piotr Świerczewski zapowiada powrót do MMA. Wskazał też potencjalnego rywala

Piotr Świerczewski wrócił do treningów MMA. I zdradził, że chętnie zawalczy z wygranym starcia Marcina Najman kontra Jacek Murański. – Jakby chcieli ze mną zawalczyć, z prawie 50-letnim byłym piłkarzem, to proszę bardzo. Myślę, że obydwu dałbym radę – powiedział „Świrek” z uśmiechem na twarzy.

Piotr Świerczewski to 70-krotny reprezentant Polski. Grał we Francji, Anglii i Japonii. Karierę piłkarską zakończył w 2010 roku. Próbował swoich sił także w trenerce. Ostatnio (od maja do czerwca 2021 roku) prowadził Znicz Pruszków, ale w ostatnich latach satysfakcje dały mu również treningi MMA. W grudniu 2019 roku zmierzył się na freakowej gali FFF z Gregiem Collinsem, specjalistą od tuningowania samochodów.

– ,,Lubię wyzwania sportowe i adrenalinę. Dla mnie to lepsze niż siedzenie w kasynie. Mam wielu kumpli, którzy się pogubili w kasynach. Ja też jestem chory, ale na sport. To mój narkotyk „- mówił przed walką Świerczewski.Świerczewski na boisku potrafił się zagotować, ale w klatce imponował spokojem od pierwszego gongu. O ile w pierwszej rundzie „Świrek” zdecydowanie przeważał, o tyle w drugim starciu lepsze wrażenie zrobił Collins, który miał dominującą pozycję w klinczu. W trzeciej rundzie były reprezentant Polski obijał wykroczną nogę rywala mocnymi niskimi kopnięciami. I co jakiś czas szukał uderzeń cepami na głowę Collinsa. Po trzech rundach sędziowie – zasłużenie – ogłosili zwycięstwo Świerczewskiego.

 -,,A co mnie czeka w przyszłości? Może rewanż z Collinsem „- powiedział Świerczewski po walce. Od tamtej pory minęły trzy lata, a byłego piłkarza m.in. Marsylii czy Birmingham nie oglądaliśmy już w klatce. Ale wygląda na to, że „Świrek” wrócił.

Na razie były reprezentant Polski wrócił do treningów. „Świrek” ćwiczy pod okiem Mirka Oknińskiego na warszawskim Wilanowie.