Piotr „Bestia” Piechowiak (3-0) nie dał żadnych szans Krzysztofowi Radzikowskiemu.

Piotr „Bestia” Piechowiak (3-0) nie dał żadnych szans Krzysztofowi Radzikowskiemu (0-1) na Fame MMA 12 w trójmiejskiej Ergo Arenie.
Był to pojedynek byłych strongmanów, którzy słyną ze swojej potężnej budowy ciała. Z zawodów bardziej znany jest Krzysztof Radzikowski, który w starciu z „Bestią” dopiero zadebiutował w MMA.
 
Piotr Piechowiak miał za sobą już dwie walki. Pokonywał nokautem Marcina Najmana oraz poddaniem Piotra Szeligę. Dobrze się prezentował i stał się cennym wzmocnieniem wagi ciężkiej organizacji.
 
„Bestia” od razu rzucił się na rywala, starcie przeszło do parteru. „Radzik” wyglądał na macie na zdesperowanego! Zawodnicy pozostali w tej pozycji. Po trzech minutach Radzikowski był już bardzo zmęczony.
Druga runda wyglądała bardzo podobnie. Piechowiak znęcał się nad Radzikowskim. Do trzeciego starcia wyszli oni niezwykle zmęczeni. „Bestii” udało się jednak sprowadzić „Radzika” do parteru i tam rozbijał rywala.
 
Zwycięzca mógł być tylko jeden. Przez jednogłośną decyzję triumf odniósł niepokonany Piechowiak.