Nowym nabytkiem federacji został Norbert „Dis” Gierczak.

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″]

Emocji na pierwszej gali HIGH League nie mogło zabraknąć także już po ostatniej, głównej, walce wieczoru. Tuż po niej ogłoszono nowy nabytek federacji, którym został Norbert „Dis” Gierczak.

Gierczak w internecie jest doskonale znany od wielu lat. Swoją karierę zaczynał jako streamer League of Legends w serwisie Twitch. 
Z czasem jednak stał się wrogiem publicznym numer jeden, przynajmniej w części internetu związanej ze społecznością gry ze stajni Riotu. Część popularnych graczy rozpropagowała skrót „JD”, który pojawia się na niektórych streamach do dziś. 
Aktualnie jednak Gierczak, który niegdyś był mocno hejtowany za swoją toksyczność w grze, jest zupełnie inną osobą. Przeniósł się na YouTube, gdzie prowadzi kanał m.in. z popularnym lifehackami.  
„Dis” już od jakiegoś czasu chwalił się w social mediach, że rozpoczął treningi MMA. Jak jednak zapewniał – jedynie na próbę – chcąc zobaczyć, jak się w tym odnajdzie, dopiero po czasie podejmując ewentualną decyzją o dołączeniu do którejś z federacji freak fightów. 

Jedno jest pewne – mając na uwadze przeszłość Gierczaka – potencjalnych rywali nie zabraknie. Jeżeli HIGH League dobrze zestawi tę walkę, możemy być świadkami jednego z najgorętszych konfliktów w historii freak fightów. 

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]