Marek Piotrowicz i Szpilka

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″]

W ostatnim czasie ciężko choruje. Ma problemy z poruszaniem i trudności z mówieniem. Dla wielu jest inspiracją, co pokazał Artur Szpilka.

To niekwestionowana legenda polskich sportów walki. Kiedy Marek Piotrowski w amatorskim kickboxingu osiągnął wszystko, zamarzył o światowej karierze. Był amatorskim mistrzem świata w kategorii do 81 kg, wywalczył także mistrzostwo Polski i Puchar Świata. Stoczył 44 walki w formule kickboxingu, z których wygrał aż 42. Karierę sportową zakończył w 1996 roku.

Dla osób trenujących sporty walki jest wzorem do naśladowania. Teraz Piotrowski walczy już nie z rywalami, a z chorobą, która nawet nie została nazwana. Ma problemy z poruszaniem i trudności z mówieniem. Jego stan jest coraz gorszy, ale legendarny sportowiec się nie poddaje.

O tym, jak wielkim jest autorytetem, pokazał Artur Szpilka. Piotrowski był gościem w nowej siedzibie KSW Cross Fight Gym w Warszawie. To tam trenuje wiele młodych ludzi, którzy marzą o wielkiej karierze. Znalazło się tam specjalne miejsce poświęcone kickbokserowi.

Piotrowskiemu pokazał je właśnie Szpilka. Na ścianie namalowano podobiznę kickboksera i zamieszczono też jego cytat: „przychodzi w życiu człowieka czas, kiedy dźwiga krzyż naciągnięty bólem, cierpieniem, niespełnionymi marzeniami, brakiem radosnych perspektyw. Często ten krzyż go przygniata. Ciężko jest wtedy znaleźć sens dalszej egzystencji. Ale ja ci mówię, wstań i walcz”.

– Każdy, kto będzie wchodził na salę bokserską, będzie czytał twoją sentencję i przede wszystkim wiedział, że to nie jest łatwy sport – powiedział Szpilka na nagraniu, które opublikował na Twitterze. Piotrowski nie ukrywał wzruszenia.

 

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Gdzie uderzać w samoobronie?

Nawet jeśli Twój napastnik jest od Ciebie większy, możesz go pokonać, jeśli tylko będziesz pamiętać, w które miejsca należy go uderzyć. Oczy, nos, kolana, krocze, splot

Czytaj więcej »