Manel Kape celuje w pojedynki z Kai’em Kara-France i Alexandre Pantoją.

Manel Kape wyznaczył sobie drogę do walki o pas wagi muszej UFC i wskazał dwa nazwiska, które jego zdaniem pomogą mu osiągnąć ten cel.
 
To był pracowity 2021 rok dla Manela Kape (17-6 MMA, 2-2 UFC), który po przegranych dwóch pierwszych walkach w UFC, zakończył rok z hukiem. Były mistrz Rizin FF w wadze koguciej, po tym jak znokautował w pierwszej rundzie Ode Osbourne’a i Zhalgasa Zhumagulova, jest gotowy stanąć do rywalizacji o tytuł.
 
Pierwszym zawodnikiem wskazanym przez Kape jest Kai Kara-France (23-9 MMA, 6-2 UFC), który ma za sobą wygraną przez nokaut nad byłym mistrzem UFC w wadze 135 funtów Codym Garbrandtem. Kara-France domagał się walki o tytuł po swoim zwycięstwie, ale Kape uważa, że nie zasłużył na nią i chętnie sprawdziłby swoją siłę przeciwko „Don’t Blink”.
„On nie zasługuje na walkę; jest szalony w swoim umyśle za to co mówi” – powiedział Kape w rozmowie z MMA Junkie. „Cody to dobre nazwisko. Na sto procent on jest dobrym nazwiskiem. Był byłym mistrzem, ale w wadze koguciej. W tej chwili waga musza jest zupełnie inna.
 
Kai Kara jest szalony, aby myśleć, że będzie walczył o tytuł. To będzie dobra walka, jeśli zgodzi się na walkę ze mną, ponieważ uważam, że mam największą siłę nokautu w wadze muszej. Mam więcej nokautów niż wielu lekkich, ciężkich i kogucich więc możemy się zmierzyć by zobaczyć kto ma najwięcej siły.”
Innym nazwiskiem, w które celuje Kape jest numer #3 w rankingu wagi muszej UFC Alexandre Pantoja (24-5 MMA, 7-4 UFC), który poddał go w jego debiucie w UFC. Pantoja pokonał Kape przez jednogłośną decyzję na UFC Fight Night 184 w lutym, a Kape bardzo chciałby się zrewanżować. Ale według Kape, miał już prawie zarezerwowaną swoją następną walkę, ale do walki nie doszło.
„Walki, które mnie teraz ekscytują to Kai Kara lub Pantoja” – powiedział Kape. „Nie wierzę, że on się zgodzi, ale Kai Kara lub Pantoja. Miałem walczyć w lutym z Timem Elliottem, ale on odmówił. Najpierw zaakceptował, potem odmówił walki. Miałem walczyć w lutym.”