NAJLEPSZY PORTAL O SZTUKACH WALKI W POLSCE

Luke Rockhold, zwolniony z kontraktu z UFC

Luke Rockhold, były mistrz kategorii średniej UFC i Strikeforce, nie przebywał zbyt długo na sportowej emeryturze. Rockhold ogłosił powrót do klatki MMA oraz potwierdził, że został zwolniony z kontraktu UFC i jest wolnym agentem.Rockhold po walce z Paulo Costą na UFC 278 w sierpniu tamtego roku ogłosił przejście na sportową emeryturę. Teraz jednak w rozmowie z Arielem Helwanim wyznał, że poprosił o zwolnienie z kontraktu z największą organizacją MMA na świecie i chce kontynuować karierę w sportach walki. Być może czekają nas jego występy nie tylko w klatce MMA, ale i w ringu bokserskim.

-,,Zrobiłem sporo w tym sporcie i zawsze miałem dobre relacje z Hunterem Campbellem. Z Daną White’em nie umieliśmy się dogadać, mieliśmy swoje różnice, miałem kilka kontuzji i różne choroby, ale dokonałem czego dokonałem. Poprosiłem o zwolnienie z kontraktu, poprosiłem o wolność i dostałem ją.Czuję, że cały czas się rozwijam, odnajduję swoje tempo i czuję się bardzo dobrze. Mam góry, na które muszę się wspiąć.”

Rockhold porównał swoją sytuację do Nate’a Diaza i Francisa Ngannou, którzy również są wolnymi agentami. 38-latek jako opcje dla siebie wymienił m.in. występy dla Bellator MMA, PFL czy ONE Championship. Jest też otwarty na pojedynki w ringu bokserskim z m.in. braćmi Paul czyli Jakiem i Loganem.38-letni Rockhold (16-6 MMA) był posiadaczem tytułów mistrzowskich w organizacjach Strikeforce i UFC. Zawodnik rozpoczął swoją karierę w oktagonie największej organizacji MMA na świecie walką z Vitorem Belfortem w Brazylii, kiedy to przegrał przez brutalny nokaut wysokim, obrotowym kopnięciem. Później odbudował się w kolejnych pojedynkach i po 4 wygranych z rzędu dostał szansę na zdobycie pasa mistrzowskiego UFC. Na UFC 194 w grudniu 2015 roku pokonał Chrisa Weidmana przez TKO i został nowym mistrzem dywizji do 84 kilogramów amerykańskiego giganta. Nie udało mu się jednak obronić tytułu, bo w pierwszej walce po jego zdobyciu przegrał przez nokaut z Michaelem Bispingiem na UFC 199, który zaakceptował walkę z Amerykaninem z krótkim wyprzedzeniem.