Kubańscy bokserzy zachwycają w igrzyskach olimpijskich w Tokio.

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″]

 Mają już cztery medale, w tym trzy złote, a to nie jest koniec ich szans. Po zażartym boju do finału awansowała Brytyjka.

W piątek nie brakowało emocji w bokserskich pojedynkach w Igrzyskach XXXII Olimpiady Tokio 2020. Nie było ich za wiele akurat w walce o złoto w kategorii do 91 kilogramów (waga ciężka). Kubańczyk Julio Cesar La Cruz był lepszy na wszystkich kartach sędziowskich i pokonał 5-0 Muslima Gadżimagomedowa z Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Brązowe medale zdobyli przegrani z półfinałów, Brazylijczyk Abner Teixeira i Nowozelandczyk David Nyika.
Dla Julio La Cruza to drugie mistrzostwo olimpijskie. Pięć lat temu w Rio de Janeiro był najlepszy w kategorii do 81 kilogramów (waga półciężka). Kubańscy bokserzy robią w Tokio furorę. Wywalczyli już cztery medale, w tym trzy złote.
W drugim półfinale zwyciężczyni była bezdyskusyjna. Qian Li wygrała 5:0 z Rosjanką Zenfirą Magomedaliewą. W finale dojdzie do starcia mistrzyń świata, z 2018 (Chinka) i 2019 roku (Price). Qian pięć lat temu w Rio de Janeiro zdobyła brązowy medal.
Świetną walkę stoczyli Keyshawn Davis i Hovhannes Bachkov (do 63 kilogramów). Chociaż Amerykanin zwyciężył 5-0, to każda runda była bardzo zacięta. W finale zmierzy się z Andym Cruzem, z którym najmniejszych szans nie miał Australijczyk Harry Garside. Kubańczyk, mistrz świata z 2017 i 2019 roku, u każdego sędziego wygrał trzema lub czterema punktami. Dwa lata temu w finale w Jekaterynburgu Cruz pokonał Davisa.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]