Kocha boks ponad wszystko

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″]

Nie brakowało spekulacji, że Adam Kownacki po dwóch dotkliwych porażkach z Robertem Heleniusem zakończy karierę. Jego najnowszy wpis nie zwiastuje jednak, by miał postąpić w ten sposób.

Adam Kownacki ma za sobą bez wątpienia niezwykle trudny okres. Polski pięściarz zupełnie niespodziewanie przegrał z Robertem Heleniusem. Znając swoje możliwości i potencjał, doprowadził do rewanżu.

Niestety, nie udało mu się zrehabilitować za pierwsze niepowodzenie. Poniósł jeszcze większą porażkę, co było wielkim rozczarowaniem zarówno dla jego fanów, jak i dla niego samego.

Niektórzy zwiastowali koniec kariery Kownackiego. Wydaje się jednak, że na razie na taki ruch się nie zdecyduje, co sugeruje jego najnowszy wpis na Instagramie.

„W wieku 32 lat znalazłem się na rozdrożu mojej kariery, a ostatnie dwa lata były pełne emocji. Od tych najbardziej radosnych chwil, kiedy urodzili się moi dwaj synowie, po najbardziej bolesne, kiedy przegrywałem. Do zobaczenia w 2022 r.” – napisał Kownacki.

Porażki z Finem na pewno mocno wpłynęły na notowania Polaka. Nie będzie mu łatwo odbudować swojej pozycji, ale mimo to nie chce się poddawać.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Jak szkolono wojowników ninja?

Między XV a XVII wiekiem japońscy shinobi (w wolnym tłumaczeniu: „złodzieje”) zajmowali się sztuką kamuflażu, sabotażem oraz skrytobójstwem. Mieszkali w górskich osadach, gdzie mogli ćwiczyć potajemnie. Według Stephena

Czytaj więcej »