Kamaru Usman (19-1) rozbija Masvidala

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″]

Kamaru Usman (19-1) nie pozostawił złudzeń, że jest lepszym zawodnikiem od bardziej doświadczonego Jorge’a Masvidala (35-15). Nigeryjczyk w drugiej rundzie walki wieczoru UFC 261 ciężko znokautował pretendenta i obronił pas w wadze półśredniej. Pojedynek wieczoru rozgrzał 15 tysięcy kibiców zgromadzonych w hali w Jacksonville. Pierwsza runda kapitalna, w której ciężko było wskazać, kto miał wyraźną przewagę. Obaj mocno trafiali, Jorge Masvidal więcej kopał, ale skuteczniejszy w bokserskich wymianach wydawał się obrońca tytułu.  W drugiej rundzie Kamaru Usman trafił potężnym prawym sierpowym, ścinając rywala z nóg. Mistrz szybko dopadł zranionego rywala i serią ciosów młotkowych pozbawił Masvidala przytomności. To był ciężki nokaut. „Nigeryjski Koszmar” na UFC 261 udowodnił, że w jego pięściach drzemie dynamit. W pierwszej walce między tymi zawodnikami, w lipcu 2020 roku na UFC 251, pojedynek odbył się na pełnym dystansie pięciu rund, który także na swoją korzyść rozstrzygnął Usman.  Co ciekawe, 33-letni mistrz do tej pory tylko cztery razy wygrał w UFC przez nokaut. Z kolei aż dziewięciokrotnie pozostawiał on decyzję w rękach sędziów. Usman po raz czwarty obronił pas mistrzowski w kategorii półśredniej

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section][et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″ custom_margin=”-62px|auto||auto||”][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_code _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″][/et_pb_code][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.