Josh Taylor nie wyklucza, że już wkrótce zawita w wadze półśredniej.

Josh Taylor (18-0, 13 KO) pozbierał wszystkie cztery pasy w limicie 63,5 kilograma i nie wyklucza, że już wkrótce zawita w wadze półśredniej.
 
Szkot póki co 26 lutego w Glasgow podejdzie do obrony mistrzostwa świata w konfrontacji z obowiązkowym challengerem, Jackiem Catterallem (26-0, 13 KO). Panowie mieli skrzyżować rękawice już pod koniec zeszłego roku, jednak kontuzja kolana mistrza przesunęła jego obowiązki o dwa miesiące.
-Jestem młodym 31-latkiem, bo nie przyjąłem za dużo ani w walkach, ani na sparingach. Jestem więc świeży i pełen energii. Chciałbym w tym roku stoczyć trzy potyczki, choć w czerwcu czeka mnie ślub, a po nim miesiąc miodowy, więc może skończyć się na dwóch startach. Wciąż czuję się komfortowo w limicie 63,5 kilograma, lecz osiągnąłem tu już wszystko co było do zdobycia. Dlatego chcę przenieść się wkrótce do wagi półśredniej i zostać podwójnym mistrzem świata, szukając dużych walk i nazwisk. Na przykład z marszu ruszyć na kogoś pokroju Yordenisa Ugasa. Moim celem jest Galeria Sław – nie ukrywa Taylor.