Jared Anderson (10-0, 9 KO) szybko rozprawił się z Władimirem Tereszkinem (22-1-1, 12 KO)

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″]

 Pojedynek poprzedzający rewanż Kownackiego z Heleniusem zakończył się już w pierwszej rundzie.

Anderson wywierał presję od pierwszych sekund. Amerykanin był szybszy i skuteczniejszy, a bardziej doświadczony Rosjanin prezentował się ospale na jego tle.
Koniec Tereszkina nadeszedł w końcówce drugiej rundy. 21-letni bokser z Ohio zapędził rywala pod liny, rozpuścił ręce i kanonadą ciosów zasypał niepokonanego wcześniej rywala. Sędzia widząc, że ten nie reaguje na uderzenia zdecydował się przerwać pojedynek.
Dla Jareda Andersona była to 11. wygrana w zawodowej karierze. „Big Baby” wszystkie dotychczasowe pojedynki kończył przed czasem. Szybkie zwycięstwo nad Tereszkinem to jak na razie najcenniejszy skalp w dotychczasowej karierze.
Pięściarz grupy Top Rank jest kreowany na przyszłą gwiazdę kategorii ciężkiej. Na co dzień sparuje w mistrzem świata, Tysonem Furym.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]