NAJLEPSZY PORTAL O SZTUKACH WALKI W POLSCE

Fame MMA. Zawodowiec ośmiesza amatora przed walką wieczoru

Wielkimi krokami zbliża się hitowa walka gali Fame MMA 17, na której Amadeusz „Ferrari” Łaszczyk zmierzy się z Kamilem Łaszczykiem. Ten drugi, choć jest profesjonalnym sportowcem, cały czas podgrzewa atmosferę przed walką i wbija szpilki rywalami. Tym razem przyznał, że przeciwnik jest tak słaby, że spokojnie mógłby zawalczyć z nim nawet jego ojciec.

W lutym odbędzie się gala Fame MMA 17. i organizatory przygotowali się do niej odpowiednio. Zakontraktowali nawet jednego z najlepszych polskich zawodowych pięściarzy.

W walce wieczoru zmierzą się bowiem Amadeusz Roślik oraz Kamil Łaszczyk. Ten drugi to jeden z najlepszych polskich pięściarzy. Stoczył aż 32 walki w boksie zawodowym i nie przegrał ani jednej. Teraz na jedną walkę zmienił dyscyplinę, gdyż chce zarobić dużo większe pieniądze niż te, jakie są mu oferowane w boksie.

Dlaczego chłopak miałby nie skorzystać z takiej sytuacji, w której złapie trochę popularności i zarobi bardzo dobre pieniądze. Kwota jest porównywalna do walki o mistrzostwo świata w tej kategorii – powiedział dziennikarz Mateusz Borek w „Kanale Sportowym”.

Łaszczyk przed walką z „Ferrarim” jest pewny swego. Uważa swojego przeciwnika za totalnego amatora i nawet pomimo zmiany dyscypliny jest przekonany, że bez problemu pokona rywala. Ba, pięściarz dodaje, że wygrałby z „Ferrarim” nawet jego ojciec.

Świat się zmienił, troszkę zwariował, ale trzeba umieć się do tego dostosować. Ferrari? Jestem pewien, że będący po pięćdziesiątce mój ojciec też by go pobił. Ten gość po prostu odleciał i trudno mi go szanować. A MMA? Zaczęło mi się to podobać – podkreśla sportowiec dla kanału bokser.org.

Gala FAME 17 odbędzie się 3 lutego na Tauron Arenie w Krakowie. Z powodu kontuzji z karty walk wypadł Arkadiusz Tańcula. To oznacza, że nie dojdzie do jego pojedynku o pas mistrzowski z Maksymilianem Wiewiórką.