Działo się podczas ceremonii ważenia przed galą Fame MMA 11,

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″]

W sobotę oktagon w Gliwice Arenie na pewno zapłonie.

11 walk na gali Fame MMA 11 robi wrażenie. Podczas sobotniej gali w Gliwicach emocji z pewnością nie zabraknie. Tak jak podczas piątkowej ceremonii ważenia.
Na Fame MMA 11 miał walczyć jeden z właścicieli freakowej organizacji Michał „Boxdel” Baron, który powinien skrzyżować rękawice z youtuberem Maksymem „Maksymalnie” Ziółkowskim, ale do tego pojedynku nie dojdzie z powodu kontuzji „Boxdela” . W oktagonie ostatecznie zastąpi go Filip Zabielski, który na Fame MMA 9 pokonał Mariusza „Hejtera” Słońskiego.
W piątek na media treningu i ważeniu nie obyło się bez konfliktowych sytuacji. Padały przy tym ostre słowa. – Nie będę miał problemów, żeby zabić go w oktagonie – zapowiedział w uśmiechem na twarzy Wojtek „OjWojtek” Przeździecki, który zmierzy się w „co main event” z Marcinem Dubielem.
– 12 dni przed czasem go skończę. Byłem w treningu ciągłym, powiedzmy. W ciągu alkoholowym, no nie… Nie było to przygotowanie pod walkę, ale cały czas doskonaliłem technikę – odpowiedział Dubiel, który niespodziewanie został trafiony w twarz mikrofonem przez prowadzącego ceremonię. – Kur…, ty! Co za ch… – zareagował na atak Dubiel.
W walce wieczoru wystąpią Borys Mańkowski i Norman Parke. – Kiedyś nie spodziewałbym się, że tu się pojawię. Dlatego jestem, bo jest Norman. No i co… jest doskonale – powiedział Mańkowski. – Jestem gotowy na wszystko – skwitował Parke.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]