Debiut Artura Szpilki w mieszanych sztukach walki

Z każdym dniem coraz bliżej wydaje się być debiut Artura Szpilki w mieszanych sztukach walki. 32-latek zapowiedział już, że zamienia duże rękawice od boksu na małe do MMA. Kiedy, z kim i gdzie zobaczymy zatem premierowe starcie „Szpili”?

 
Kilka tygodni temu świat mieszanych sztuk walki obiegła informacja o oficjalnym przejściu Artura Szpilki do MMA. Nasiliły się wtedy spekulacje o potencjalnym pracodawcy dla „Szpili”. Faworytem do zakontraktowania Krakowianina jest oczywiście organizacja KSW, z którą Artur prowadzi bardzo zaawansowane negocjacje od wielu lat.
Głównym kontrkandydatem, który również wyraża olbrzymie zainteresowanie pozyskaniem pięściarza jest jednak FAME MMA. Warto wspomnieć, że w największej freakowej federacji występuje narzeczona Szpilki, Kamila „Kamiszka” Wybrańczyk. Czy może to być decydujący faktor o zakontraktowaniu 32-latka?
 
„Bardzo mi na tej walce zależało”
W najnowszej rozmowie na kanale Tomasza Sarary, Szpilka wyjaśnił swoją aktualną sytuację sportową oraz przybliżył potencjalne scenariusze jego występów w klatce.
 
To nie jest tak, że się obraziłem na boks. Obraziłem się na sytuacje poza boksem – na tej zasadzie. Dla mnie to jest sytuacja, która mnie dotknęła, zabolała – to wszystko. Po prostu mówię: Nie będzie tak dalej i tyle. Oczywiście, boksu zawdzięczam wszystko (…). Jeśli chodzi o MMA to mam jakieś propozycje. Cały czas gdzieś tam się coś odbywa za kulisami.
 
Jest organizacja sportowa i freakowa. Ale wiadomo, że we freakowej organizacji sportowa walka. Miałem też propozycje freakową to też. Ale ogólnie doszliśmy do porozumienia, że okej – freakowa organizacja, ale ze sportowcem.
 
Tomasz Sarara zapytał również Szpilkę o jego aktualne stosunki z Krzysztofem „Diablo” Włodarczykiem, pytając o ewentualne starcie.
Nie ukrywam, że bardzo na tej walce mi zależało, ale z tego, co wiem to Krzysiek idzie niestety, mówię niestety, bo każdego z nas może to spotkać i to jest stracony czas, idzie znowu siedzieć. Abstrahując od naszych animozji to tego nie życzy się nikomu, bo to jest stracony czas.

Gdzie uderzać w samoobronie?

Nawet jeśli Twój napastnik jest od Ciebie większy, możesz go pokonać, jeśli tylko będziesz pamiętać, w które miejsca należy go uderzyć. Oczy, nos, kolana, krocze, splot

Czytaj więcej »