Ciężkie nokauty zostawiły ślady na zdrowiu Artura Szpilki.

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″]

Polski pięściarz otworzył się w „Przeglądzie Sportowym” i wszystkich zszokował swoimi wyznaniami. – Czuję, jakby mózg odmawiał mi posłuszeństwa – mówi wprost.

Artur Szpilka znalazł się w bardzo trudnym momencie kariery. Pod koniec maja przeżył kolejny ciężki nokaut w boksie. Tym razem na deski posłał go Łukasz Różański. Po tej porażce przybrały na sile głosy, aby pięściarz z Wieliczki dał już sobie spokój z ukochanym sportem, bo coraz mocniej ryzykuje własnym zdrowiem.
 
„Szpila” bardzo przeżył ostatnie starcie. Teraz otworzył się w „Przeglądzie Sportowym”, gdzie udzielił szczerego wywiadu. Po raz pierwszy przyznał wprost, że zaczyna odczuwać skutki porażek, które zawsze kończyły się nokautami. „Czuję, jakby mózg odmawiał mi posłuszeństwa” – przyznaje.
 –Odpukać, nie odczuwam żadnych większych problemów z głową, żadnych bóli. Nie seplenię, jak słyszysz. Ale już na przykład łapię się na tym, że czasami zapominam, co mam powiedzieć. Tu zapomnę jakiegoś słowa, tam coś. Zapominam się. Nigdy wcześniej tak nie miałem – mówi.

Ciężkie nokauty zostawiły ślady na zdrowiu Artura Szpilki. Polski pięściarz otworzył się w „Przeglądzie Sportowym” i wszystkich zszokował swoimi wyznaniami. – Czuję, jakby mózg odmawiał mi posłuszeństwa – mówi wprost.

Artur Szpilka znalazł się w bardzo trudnym momencie kariery. Pod koniec maja przeżył kolejny ciężki nokaut w boksie. Tym razem na deski posłał go Łukasz Różański. Po tej porażce przybrały na sile głosy, aby pięściarz z Wieliczki dał już sobie spokój z ukochanym sportem, bo coraz mocniej ryzykuje własnym zdrowiem.
 
„Szpila” bardzo przeżył ostatnie starcie. Teraz otworzył się w „Przeglądzie Sportowym”, gdzie udzielił szczerego wywiadu. Po raz pierwszy przyznał wprost, że zaczyna odczuwać skutki porażek, które zawsze kończyły się nokautami. „Czuję, jakby mózg odmawiał mi posłuszeństwa” – przyznaje.
 –Odpukać, nie odczuwam żadnych większych problemów z głową, żadnych bóli. Nie seplenię, jak słyszysz. Ale już na przykład łapię się na tym, że czasami zapominam, co mam powiedzieć. Tu zapomnę jakiegoś słowa, tam coś. Zapominam się. Nigdy wcześniej tak nie miałem – mówi.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]