NAJLEPSZY PORTAL O SZTUKACH WALKI W POLSCE

Bartosz Szewczyk zdominował Dimitriya Mikutsę

Bartosz Szewczyk triumfował w walce wieczoru gali FEN 41, która odbyła się 27 sierpnia w Mrągowie. Polak okazał się lepszy od Dimitriya Mikutsy przez jednogłośną decyzję.Szewczyk rozpoczął walkę od kilku kopnięć na wykroczną nogę rywala. Ukrainiec przestrzelił serią ciosów sierpowych. Zawodnicy zajęli centralną część klatki i spokojnie wymieniali uderzenia. Mikutsa wkładał w swoje akcje wiele siły, natomiast Bartosz starał się punktować rywala kopnięciami z pełnego dystansu. W połowie rundy Dimitriy poszukał klinczu, ale został skontrowany kolanem przez Szewczyka. Polak trafił mocnym prawym, po którym Mikutsa cofnął się w kierunku siatki. Dimitriy ruszył po obalenie, jednak Bartosz utrzymał się na nogach, a następnie wydostał się z klinczu. W ostatnich sekundach rundy zawodnicy ruszyli na otwartą wymianę.

Po minucie drugiej odsłony Mikutsa przeniósł akcję do parteru. Ukrainiec wylądował w gardzie Bartosza, a następnie poszukał dźwigni na nogę. Dimitriy nie zdołał dopiąć techniki kończącej, ale utrzymał się w górnej pozycji. Na półtorej minuty przed końcem rundy Szewczyk uciekł do stójki. Bartosz ruszył do ataku, ale Mikutsa odpowiedział udanym obaleniem. Po chwili zawodnicy przenieśli się do klinczu pod siatką, gdzie inicjatywę utrzymywał Dimitriy. Po rozerwaniu uchwytu Mikutsa wywierał presję, co skończyło się kilkoma celnymi uderzeniami z obu stron.

Mikutsa zanotował sprowadzenie na początku ostatniej rundy tego starcia. Szewczyk po kilkudziesięciu sekundach zdołał wydostać się do stójki. Dimitriy napierał do przodu, po kilku ciosach zanurkował po kolejne obalenie. Tym razem Bartosz utrzymał się na nogach i docisnął rywala do siatki. Mikutsa był blisko skontrowania, ale ostatecznie zawodnicy rozerwali uchwyt. Tuż po tym Dimitriy obalił Polaka. Szewczyk wstał i zadał serię uderzeń pod siatką. Bartosz kilkukrotnie trafił kolanem. Akcja ponownie przeniosła się na matę, Szewczyk skontrolował plecy klęczącego przeciwnika. Obaj byli już wyraźni zmęczeni trudami tego pojedynku. Mikutsa i Szewczyka przenieśli się do stójki, gdzie Polak musiał bronić kolejnych prób obaleń. Tuż przed końcowym gongiem Mikutsa w końcu przewrócił Bartosza. Po trzech rundach walki sędziowie punktowi niejednogłośnie zadecydowali o zwycięstwie Bartosza Szewczyka.