Aniela „Lil Masti” Bogusz pokonała Ewę Brodnicką

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.4.1″][et_pb_row _builder_version=”4.4.1″][et_pb_column _builder_version=”4.4.1″ type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”4.4.1″ hover_enabled=”0″]

Po wyrzuceniu z federacji Fame MMA, Aniela „Lil Masti” Bogusz w wielkim stylu powróciła do świata freak fightów. Influencerka, dawniej znana jako „Sexmasterka”, pokonała przez TKO Ewę Brodnicką.

W starciu Anieli „Lil Masti” Bogusz z Ewa Brodnicką o faworytkę było bardzo trudno. 
 
Bowiem choć Brodnicka to była mistrzyni świata w boksie, to pojedynek toczył się w formule MMA. W parterze natomiast dużo mocniejsza jest Bogusz, która ma za sobą lata trenowania zapasów. Dla Brodnickiej natomiast konieczność walki w parterze była czymś zupełnie nowym. 
 
I to było widać w oktagonie. Początkowo, póki walka była w stójce, Brodnicka wyglądała bardzo solidnie. Gdy jednak Bogusz udało się obalić rywalkę, ta była całkowicie bezradna. 
„Lil Masti” kipiała wściekłością, zasypując rywalką gradem oszalałych ciosów. Jednak w tej furii, niewiele z nich trafiało twarz popularniej „Kleo”. Ostatecznie jednak pierwsza runda zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem Bogusz, tym bardziej, że Brodnicka została ukarana odjętym punktem. 
 
Druga runda dużo bardziej toczyła się po myśli utytułowanej pięściarki. Brodnicka umiejętnie unikała wejść w nogi Bogusz, utrzymując całą rundę w stójce. Niewiele jednak za tym poszło, bowiem „Lil Masti” skutecznie unikało co mocniejszych uderzeń. 
 
To co udało się w drugiej, to nie udało się w trzeciej. Brodnicka bardzo szybko dała się sprowadzić do parteru i tym razem już z niego nie wyszła. Bogusz, uderzająca dużo celniej, trafiając raz za razem twarz przeciwniczki, zwyciężyła przez techniczny nokaut. Sędzia nie miał wątpliwości o przerwaniu walki. 
 
Co ciekawe, po walce, żadna z pań nie udzieliła wywiadu. Była to jedyna taka sytuacja na całej gali.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]