NAJLEPSZY PORTAL O SZTUKACH WALKI W POLSCE

Alan Belcher vs Frank Tate na BKFC Fight Night w Jackson

Starcie wieczoru w królewskiej kategorii wagowej zapowiada się niezwykle intrygująco, a większość ekspertów faworyta upatruje w Alanie Belcherze, który w BKFC nie zaznał jeszcze smaku porażki. „The Talent” to pretendent nr 1 do mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej, który nie ukrywa zresztą, że właśnie tytuł jest jego planem na najbliższe miesiące.
 
Belcher swój ostatni pojedynek w UFC stoczył blisko 10 lat temu, a w MMA znany był jako niezwykle wszechstronny zawodnik, co potwierdzają nawet suche liczby – 11 wygranych przez nokaut, 5 przez poddanie i zawsze świetne przygotowanie fizyczne, co w znacznej mierze wiązało się z jego korzeniami sięgającymi jiu jitsu.
 
– Od dawna chciałem wrócić do oktagonu, żeby udowodnić coś samemu sobie. Realnie myślałem nawet o ponownym wejściu między bokserskie liny, ale zdałem sobie sprawę, że walki na gołe pięści są znacznie szybsze i lepiej pasują do moich predyspozycji. Dlatego też wybór BKFC był całkowicie naturalny – mówi Belcher.
 
W największej amerykańskiej organizacji walk na gołe pięści Amerykanin zadebiutował rok temu, obecnie ma na koncie dwa wygrane pojedynki i wielką ochotę, aby już wkrótce walczyć o mistrzowski pas. W rankingu wagi ciężkiej wyżej od niego sklasyfikowany jest tylko obecny czempion organizacji, Arnold Adams, legitymujący się bilansem 7-1. Właśnie w nim kolejnego przeciwnika upatruje Belcher: – Arnold Adams popełnia błędy, tak jak wszyscy. Popełnia ich mniej niż Frank Tate, ale ja… nie popełniam ich prawie wcale. Najpierw znokautuję Tate’a, a później Adamsa i prawdopodobnie zrobię to w pierwszej rundzie.

Żeby stanąć w szranki z Adamsem „The Talent” musi jednak najpierw uporać się na BKFC Fight Night Jackson II z 46-letnim Tate’em, sklasyfikowanym obecnie na czwartym miejscu w rankingu wagi ciężkiej. W swoim ostatnim pojedynku w BKFC znokautował on jednego z czołowych zawodników królewskiej kategorii, Joey’a Beltrana. Wygrana podbudowała go na tyle, że w Jackson liczy na kolejne efektowny nokaut: – Ostatnim zwycięstwem udowodniłem, że można na mnie liczyć. Walczyłem przez całe życie i wiem, kiedy robię to dobrze. Wiem, że [Adams] odgraża się, że znokautuje mnie w pierwszej rundzie. Co ja na to? Mówię ok, niech wyjdzie do ringu i pokaże na to go stać.

Podczas BKFC w Jackson z innych ciekawie zapowiadających się walk na szczególną uwagę zasługuje jeszcze pojedynek pierwszego w rankingu wagi lekkiej Martina Treya Browna, który o trzecią zawodową wygraną w okrągłym ringu powalczy z weteranem UFC, Robbiem Peraltą (1:0). Obaj mogą pochwalić się imponującym bilansem z MMA: profesjonalny rekord Browna w klatce to 14-5, a Peralty 19-9.

Main card gali BKFC: Fight Night Jackson II:

Alan Belcher (2-0) vs Frank Tate (2-1-1) – waga ciężka
Martin Trey Brown (2-1) vs Robbie Peralta (1-0) – waga lekka
Sawyer Depee (2-1) vs Quentin Henry (4-1) – waga półciężka
Jeremiah Riggs (1-1) vs Billy Wagner (1-0) – waga półśrednia
Bobby Taylor (2-1) vs Arthur Walcott-Ceesay (1-0) – waga lekka
Stanislav Grosu (1-0) vs. Brad Kelly (1-1) – waga półśrednia
Frankie Shughart (debiut) vs Brett Williams (debiut) – waga średnia
Phil Ramer (debiut) vs Tyler Sammis (debiut) – waga piórkowa