5 marca do startów powróci Michał Oleksiejczuk.

Topowy polski półciężki na gali UFC 272 spotka się w klatce z Amerykaninem, Dustinem Jacoby. Jak się okazuje, przygotowania 26-latka mogą odbyć się w dość niespodziewanym miejscu.

 
Michał Oleksiejczuk (16-4) znajduje się obecnie na fali dwóch zwycięstw z rzędu. Były zawodnik Akademii Sportów Walki Wilanów stoczył swój ostatni pojedynek na gali UFC 267. Ciągła presja w walce zaowocowała kapitalnym nokautem, którym Oleksiejczuk posłał na deski Shamila Gamzatova, dopisując mu tym samym pierwszą porażkę w rekordzie. Następne starcie “Hussar” stoczy już 5 marca podczas gali UFC 272, na której w walce wieczoru zobaczymy konfrontację Colby’ego Covingtona z Jorge Masvidalem.
 
Od kilku miesięcy bardzo gorącym tematem w mediach zrobił konflikt na linii bracia Oleksiejczuk – Okniński. Byli podopieczni trenera Oknińskiego zrezygnowali bowiem z usług szkoleniowca, po walce Cezarego na FEN 34.
 
Przez ten okres bracia trenują głównie w swoim rodzinnym mieście, jednak nie mają przypisanego do siebie gymu. Może się to niedługo zmienić, ponieważ w wywiadzie dla MMA – bądź na bieżąco starszy Oleksiejczuk zapowiedział, że w najbliższym czasie zamierza trenować w Warszawskim Centrum Atletyki.
 
Większość moich sparingów to będzie Warszawa. Jest tutaj dużo kickbokserów. Jest WCA, więc pójdę na pewno tam na sparingi. Rozmawiałem już z osobami stamtąd, dlatego pewnie się tam wybiorę.
 
Co na to były szkoleniowiec Michała Mirosław Okniński? Nie od dzisiaj wiadomo, że kontakt trenera Mirka z WCA jest mocno utrudniony. W ostatnich latach Okniński wbijał szpilki czołowym zawodnikom Warszawskiego Centrum Atletyki m.in. Damianowski Janikowskiemu czy Marianowi Ziółkowskiemu. Najciekawszy była jednak niesnaska z Łukaszem “Jurasem” Jurkowskim – który kiedyś był podopiecznym head coacha Akademii Sportów Walki Wilanów.