Legendarny Tim Sylvia wraca, ale nie do klatki. Amerykanin zamierza wystartować w szalonej walce na liście. W ostatnim czasie nie brakuje uznanych sportowców, którzy mówią głośno i wyraźnie, że takie wydarzenia powinny być odwoływane, bowiem stanowią duże niebezpieczeństwo.

49-latek to przede wszystkim były dwukrotny mistrz wagi ciężkiej w największej organizacji na świecie. Sylvia tytuł po raz pierwszy zdobył w 2002 roku, gdy przed czasem odprawił Ricco Rodrigueza. Tim w swojej długiej karierze mierzył się z takimi zawodnikami jak Andrei Arlovski, Frank Mir, Fedor Emelianenko, Anotnio Rodrigo Nogueira czy chociażby Randy Couture.

Amerykanin w naszym kraju znany jest z maja 2010 roku, gdy na swoim terenie bez problemów zapewnił pierwszą przegraną zawodową Mariuszowi Pudzianowskiemu. Walka odbyła się na gali Moosin.

Wraca, ale czy w takiej rywalizacji chcieli zobaczyć go fani sztuk walki? Wydaje się, że raczej nie! Organizacja SlapFight Championship poinformowała, że Tim Sylvia zadebiutuje w walce ?na liście?. Przeciwnikiem byłego dwukrotnego mistrza UFC będzie ? Bulldozer?.