Niezwykle ważny dla układu sił w wadze koguciej pojedynek pomiędzy byłym mistrzem Petrem Yanem (16-4) i idącym jak burza Merabem Dvalishvilim (15-4) uświetni galę UFC Fight Night, która odbędzie się 11 marca w Las Vegas.

Sklasyfikowany na 2. miejscu w rankingu 135 funtów Petr Yan zeszłego roku do udanych nie zaliczy ? stoczył bowiem dwie walki, obie przegrywając niejednogłośnymi decyzjami. W kwietniu w mistrzowskim rewanżu uległ Aljamainowi Sterlingowi, a w październiku zmuszony był uznać wyższość gremialnie wówczas skreślanego Seana O?Malleya.

Okupujący 3. pozycję w klasyfikacji Merab Dvalishvili rozpoczął co prawda przygodę z UFC od dwóch porażek, ale później nabrał nie lada rozpędu i obecnie może pochwalić się serią aż ośmiu zwycięstw. W pokonanym polu zostawiał między innymi Jose Aldo czy Marlona Moraesa.

Na papierze sprawa nie wydaje się tutaj szczególnie skomplikowana. W stójce karty rozdawać powinien Rosjanin, a w parterze Gruzin. Pytanie natomiast, w której płaszczyźnie toczona będzie walka? Czy Yan zdoła powstrzymywać nie tylko zapaśnicze ale także klinczerskie zapędy Dvalishviliego, aby wypracować sobie przewagę w szermierce na pięści i kopnięcia. Sybirakowi może służyć 5-rundowy dystans, na którym rozegra się walka, bo ma już spore doświadczenie w 25-minutowej rywalizacji.