Trash-talk to stały element sportów walki. W boksie, jak i MMA, wiele czołowych gwiazd nie boi się ostrych wymian zdań czy prowokacji. Na nowy poziom trash-talki zostały wzniesione przez organizacje freak-fightowe. W drobny trash-talk przed pojedynkiem na KSW: XTB Colloseum 2 postanowili pobawić się Mariusz Pudzianowski i Artur Szpilka. Czy pierwszy z nich przesadził?

Na ten pojedynek czeka naprawdę dużo osób ze świata sportów walki. Na gali KSW: XTB Colloseum 2 na Stadionie Narodowym Mariusz Pudzianowski zmierzy się z Arturem Szpilką. Przed pojedynkiem atmosferę podkręcał przede wszystkim „Szpila”, który jeszcze przed ogłoszeniem starcia chodził po Warszawie i innych częściach globu, nawołując kolejnego przeciwnika.Nagrania, gdy Szpilka chodził, krzycząc „Mariusz”, czy to na wakacjach, czy w okolicach Stadionu Narodowego podkręcały zainteresowanie pojedynkiem, który ostatecznie został ogłoszony przez organizację KSW. Teraz „Szpila” i „Pudzian” wymieniają zdania za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Mariusz Pudzianowski po słabym meczu reprezentacji Polski w piłce nożnej postanowił w żartach zgłosić swój akces do drużyny narodowej.Zaczepił też Artura Szpilę, twierdząc, że ten musi poczekać na walkę, bo sam najpierw musi pomóc piłkarzom. – O jutra mam powołanie do kadry już, bo nic z tego nie będzie!!!Ajtuj. Musi poczekać, bo piłkarzom muszę najpierw pomóc – napisał Pudzianowski.Na odpowiedź „Szpili” nie trzeba było długo czekać.

– Poczekam Mariusz, ale wydaje mi się ?że to i tak by nic nie dało” – stwierdził w komentarzu, na co Pudzianowski zapowiedział, co zrobi rywalowi w klatce.

– Nie da to nic i tak! Artur, bo i tak zgwałcę Cię sportowo – stwierdził „Dominator”, dodając emotikony płaczące ze śmiechu.

Ten dowcip raczej nie spodobał się Szpilce, który odpisał krótko. – Ale Ty jesteś brutalny Mariusz. Trenuj ciężko, pa – skwitował.