Marcin Najman postanowił wydać autobiografię pt. „Ojciec chrzestny polskich freak fightów”. – Myślę, że nikt nie będzie dyskutował nad tytułem – oświadczył 43-latek.

Najpierw słowo wstępu, żeby zrozumieć historię freak fightów w Polsce. Freak fightów, czyli walk, w których nie biją się zawodowcy, a popularne osoby. Pierwszym takim starciem był pojedynek Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem w 2009 roku na gali KSW. Dziś „Pudzian”, który w kilkadziesiąt sekund brutalnie znokautował rywala, jest już pełnoprawnym zawodnikiem MMA, a Najman został ochrzczony ojcem polskiego freak fightu.

Najman był do bólu przeciętnym pięściarzem, a nie miał też szans na zrobienie kariery w MMA, więc zdecydował się na walki z celebrytami. Ale nawet i oni potrafili go pokonać (m.in. Piotr „Bestia” Piechowiak, Szymon „Taxi Złotówa” Wrzesień czy Paweł Jóźwiak). Nikt jednak nie może mu odmówić biznesowego sprytu, bo choć Najman to kolekcjoner porażek, to zarazem ciągle jest o nim głośno i ciągle zarabia wielkie pieniądze.Teraz zamierza zarabiać także na pisaniu. W marcu wyda autobiografię pt. „Ojciec chrzestny polskich freak fightów”.

– Dzisiaj chciałby pierwszy raz zapowiedzieć, że wydam biografię, którą zapowiadałem od ponad roku, to tę publikację poprzedzę inną książką, którą właśnie zacząłem pisać. Będzie miała tytuł ?Ojciec chrzestny polskich freak fightów”. Myślę, że nikt nie będzie dyskutował nad tytułem, że to właśnie ja postanowiłem w kontekście swojej osoby zaczerpnąć – oświadczył Najman.W marcu Najman będzie się bił na gali High League, więc od razu ruszy machina promocyjna. Początkowo jego rywalem miał być Jacek Murański, ale po tragicznej śmierci jego syna, najprawdopodobniej zrezygnuje z walki. Na razie nie wiadomo, kto go zastąpi.