Atmosfera przed walką Natana Marconia z Dariuszem Kaźmierczukiem jest mocno napięta. Na konferencji zapowiadającej Fame MMA 18 „Daro Lew” nie wytrzymał i rzucił się na rywala. „Pierzasta Gęś” była w strachu.

Na konferencji zapowiadającej Fame MMA 18 Dariusz Kaźmierczuk (2-12) pokazał, że po ostatniej wygranej z „Ludwiczkiem” jest niezwykle pewny siebie. Popularny „Daro Lew” w kolejnej walce zmierzy się z Natanem „Pierzastą Gęsią” Marconiem (0-1) i wiele wskazuje na to, iż czeka nas niezwykle emocjonujące starcie.Pomiędzy Marconiem a Kaźmierczukiem złe emocje są już od kilku miesięcy. Zresztą wystarczy powiedzieć, że na konferencjach przed Fame MMA 16 obaj wyzywali się do walki. Ostatecznie do tego pojedynku dojdzie 20 maja w łódzkiej Atlas Arenie.Obaj jednak nie mogą już doczekać się tego, aby wyjaśnić konflikt w klatce. Na środowej konferencji zarówno „Daro Lew”, jak i „Pierzasta Gęś” ciągle się zaczepiali – czy to słownie, czy to fizycznie. Zresztą gdyby nie czujna ochrona, to Kaźmierczuk już na tym wydarzeniu wymierzył sprawiedliwość rywalowi.

Niech o wszystkim świadczy fakt, że ostatecznie nie udało się przeprowadzić face-to-face. Niemniej, organizatorzy już zapowiedzieli specjalny program z udziałem obu zawodników, którzy będą mieli okazję wyjaśnić genezę swojego konfliktu.W walce wieczoru Fame MMA 18 znów zobaczymy Amadeusza Roślika. „Ferrari” wystąpi w pierwszym w historii double main evencie. Ponadto na gali wystąpią m.in. Marta Linkiewicz, Piotr Szeliga czy Robert Pasut.