W świecie sportu krąży wiele mitów, z którymi ciężko czasem walczyć. Jednym z nich jest oddychanie w czasie treningu i w ogóle w życiu. Część osób sądzi, że aby bardziej natlenić krew trzeba brać głębokie oddechy, tymczasem poziom nasycenia tlenem krwi, u każdego zdrowego człowieka wynosi miedzy 95-99% więc próby poprawy tej wartości głębokim oddechem są nie tyle nie efektywne co wręcz szkodliwe. Potrzebujemy, żeby tlen był dostarczony do pracujących mięśni w celu wytworzenia energii. 

Christian Bohr już w 1904 roku odkrył zjawisko, które w fizjologii otrzymało nazwę ?efekt Bohra?, polegające na zmniejszaniu powinowactwa hemoglobiny do tlenu w warunkach obniżonego pH krwi. Powoduje to, że tlen łatwiej odczepia się od cząsteczek hemoglobiny i dociera tam gdzie jest najbardziej potrzebny. Sapiąc i dysząc jak lokomotywa w czasie treningu czy zawodów pozbawiamy się CO2 przez co wzmacniamy wiązanie między hemoglobiną a tlenem. Jeśli podczas walki widzimy, że jeden zawodnik oddycha ciężko ustami i klatką piersiową, a drugi spokojnie nosem i torem brzusznym to można szybko postawić online zakład kto wygra. No chyba, że jakimś cudem trafi tam gdzie trzeba? ale szanse ma niewielkie. To samo dotyczy innych dyscyplin. Biegacz oddychający buzią i klatką piersiową prawdopodobnie ogląda plecy swoich konkurentów z takiego daleka, że nawet nie rozpoznaje już numerów. To co chcemy osiągnąć to oszczędzać CO2, żeby tlen miał jak się przedostać do komórki. 

Możemy oczywiście skupiać się na oddechu w trakcie treningu ale naiwnie jest myśleć, że ktoś kto źle oddycha w ciągu dnia i w nocy będzie nagle efektywnie i skutecznie oddychał w czasie wysiłku. Chemoreceptory lub ośrodek oddechowy, jak kto woli, znajdujące się w mózgu w rdzeniu przedłużonym (łac. medulla oblongata) odpowiada za monitorowanie stężenia CO2 we krwi.  Od jego poziomu właśnie zależy czy oddychamy więcej czy mniej. Mechanizm działania jest podobny jak w przypadku mięśni. Gdy mięsień długo pozostaje np. skrócony, po pewnym czasie nasze ciało przyjmuje ten stan za normalny. Gdy próbujemy rozciągnąć go do poprzedniej długości natrafiamy na opór. To samo jest w przypadku ?czujników? CO2. Gdy nadmiernie oddychamy przez dłuższy czas, nasze chemoreceptory przyzwyczają się do niższego poziomu CO2 i od tej pory działamy w warunkach obniżonego stężenia CO2. Przez to nie dostarczamy tlenu do komórek tak jak jest to potrzebne. Obniża nam to nie tylko wyniki sportowe ale również jakość życia.

Oddech jest kluczem do sukcesu zarówno sportowego jak i życiowego, ponieważ jeśli oddychamy dobrze to śpimy dobrze. Wszystkie komórki są dobrze odżywione, mamy więcej energii w ciągu dnia na czekające nas wyzwania. Umysł jest spokojny, chłonny, lepiej i szybciej zapamiętujemy.Zdobądź przewagę nad innymi i zacznij oddychać dobrze.