Duncan rozpoczął walkę w imponujący sposób. Anglik imponował kopnięciami, w tym obrotowymi i bocznymi. Petrosyan jednak nie ustępował i odpowiadał mocnymi ciosami. Ormianin zadawał silne uderzenia, nie zapominając również o lowkickach. Duncan starał się utrzymać dystans i prezentował dobrą obronę.

W kolejnej rundzie Brytyjczyk kontynuował swoje kopnięcia. Próbował również powalić rywala, ale bez sukcesu. Petrosyan nadal imponował bokserskimi umiejętnościami. „Superman” kilkukrotnie trafił swoimi kopnięciami w korpus przeciwnika. Obrotowe techniki Duncana były efektowne, ale ciosy Petrosyana były bardziej precyzyjne. W pewnym momencie walka przeniosła się do klinczu, gdzie zawodnicy rywalizowali o dominującą pozycję. Pod koniec rundy Duncan popełnił błąd próbując powalić rywala i sam znalazł się na plecach.

W trzeciej rundzie nadal obserwowaliśmy intensywne wymiany w stójce. Petrosyan wydawał się prowadzić na punkty i nadal prezentował się doskonale. Duncan podjął próbę klinczu, ale pozwolił rywalowi odwrócić sytuację. Następnie były mistrz Cage Warriors zademonstrował efektowny łokieć po obrócie. Jednak niedługo potem Petrosyan powalił go na matę. Ormianin kontrolował pozycję, a następnie Duncan podniósł się przy siatce i uwolnił na ostatnie kilkanaście sekund.

Decyzję o zwycięstwie musieli podjąć sędziowie. Ich werdykt był jednomyślny – 30-27, 29-28, 29-28. Zwycięzcą walki był oczywiście Petrosyan.