Pochodzący z Wieliczki fighter przyznał, że bardzo lubi zarówno byłego już ?Władcę piekieł?, jak i jego ojca:

-Amadeusz jest człowiekiem, który świetnie umie odgrywać swoją postać, tego ?Władcę piekieł?. On na żywo jest mega fajnym, mega zajebistym gościem. Uwielbiam go, jego tatę też. Jego tata w ogóle to jest złoty człowiek. Gdy włączają się kamery, Amadeusz staje się zupełnie inną osobą, ale ja to rozumiem. Jest to jakiś sposób na życie i to się sprzedaje.

Aktor wypowiedział się także na temat swojego ewentualnego pojedynku z Amadeuszem oraz swoich marzeń i przekonań zarazem:

-Nie uważam, że jest najlepszym freak fighterem. Jestem wręcz w stanie stwierdzić, że mógłby być trzecim na takiej liście. Przypadkowo, nie że ich zaczepiam czy coś, lubię ich wszystkich. Mógłby być Błoński, Polak, mógłby być Dubiel i gdzieś trzecim mógłby być ?Ferrari?. Wydaje mi się, że nawet gdyby on był moją trzecią walką to i tak bym mu dał radę. Nie uważam go za jakiegoś turbo przeciwnika. Takim występem udowodniłbym, że nie ma dla mnie we freak fightach nikogo. Potem mógłbym zrobić rewanż z Tyburskim, żeby wymazać swoją jedyną porażkę. Mogę potem obronić pas z Alanem i chciałbym wejść do federacji sportowej. Ale to zabrzmiało?teraz wszyscy ?ale kozak, ale ten?, słuchajcie, mam jakieś swoje marzenia i naprawdę ciężko zapierdal*m. To nie jest tak, że ja jestem tutaj jakiś arogancki i pewny siebie, tylko wiem po prostu na co mnie stać i ciężko na to trenuję każdego dnia.

Amadeusz Roślik (5-4), tak jak Tańcula, zawalczy na zbliżającej się gali FAME w Łodzi. W podwójnym main evencie najpierw skrzyżuje rękawice z Kacprem Błońskim (3-1), a następnie z Marcinem Dubielem (5-2). Podopieczny Mirosława Oknińskiego jest bardzo pewny siebie i podchodzi do swoich majowych oponentów w sposób arogancki. W przypadku podwójnej wygranej z pewnością wzniesie się na wyżyny w hierarchii dywizji półśredniej.