Chciałbym, żeby zawalczył z Colbym. To byłaby dobra walka. Powinniśmy walczyć z najlepszymi, a jeśli nie jesteśmy na tyle dobrzy, żeby się tam znaleźć, to nie powinno nas tam być. Tak właśnie myślę. W swoim ostatnim występie na gali UFC 273, Chimaev pokonał jednogłośną decyzją byłego pretendenta do tytułu Gilberta Burnsa (20-5). Przed walką Burns był powszechnie uważany za najtrudniejszy sprawdzian w karierze Chimaeva i walka spełniła te oczekiwania, ponieważ wszystkie trzy rundy były dosyć wyrównane. Biorąc pod uwagę obrażenia odniesione w walce z Burnsem, Michael chce, aby Chimaev nie spieszył się z kolejnymi walkami. W tym momencie muszę wykorzystać swoje doświadczenie i powstrzymać go, bo takie walki wymagają trochę czasu, żeby organizm doszedł do siebie. Chciałbym, żeby walczył może we wrześniu, październiku, gdzieś tam. Jeśli będzie mnie słuchał.