To były ciężkie dni w życiu Amadeusza Roślika. We wtorek „Ferrari” napisał! 

– Do mojego mieszkania weszło dwóch oprawców zamaskowanych. Nie czekali ani sekundy i od razu zaczęli ciąć maczetą z całej siły – mówił.

„Ferrari” trafił do szpitala państwowego, ale tam lekarze nie chcieli podjąć się skomplikowanej operacji, więc do działania przystąpili przedstawiciele organizacji Fame MMA, którzy skierowali go do najlepszego specjalisty.

Roślik, który jest już po operacji, jest im wdzięczny za pomoc.

 -,,Chciałbym podziękować organizacji Fame MMA, która stanęła na wysokości zadania i wysłała mnie do najlepszego specjalisty w Polsce. W szpitalu państwowym powiedzieli mi, że moja ręka nigdy nie wróci do pełnej sprawności. A o MMA mogę zapomnieć. Nie zamierzali w ogóle rekonstruować mi nerwów. A tutaj przeszedłem specjalistyczną operację, zajęto się moimi ścięgnami, a także nerwami. Dzięki temu będę miał czucie w dłoni – dodał.

Zwrócił się także do niedowiarków. – Mam osiem ran kłutych od noża , albo maczety, nie licząc ręki – przyznał.